Pisałam parę dni temu o płomiennicy zimowej – jako o jednym z przedstawicieli zimowych gatunków grzybów, ale tym razem postanowiłam jej poświęcić cały wpis.

Płomiennica zimowa to ciekawy gatunek, zwany przez niektórych królową zimowych grzybobrań, a zimą jak wiemy – nie wybrzydzamy, tylko cieszymy się ze wszystkiego, co może na nowo wzbudzić w nas nieco wygasłe grzybowe emocje i utrzymać nas przy życiu do marcowych czy kwietniowych smardzowatych. Do tego podobno jest to grzyb bardzo smaczny, przypominający w smaku opieńkę. Do tej pory nie jadłam, ale następnym razem zbieram i próbuję, a nie tylko fotografuję.

Tak jak tydzień temu pojechałam do wrocławskiego Parku Tysiąclecia, tym razem z obiektywem makro i statywem. Pogoda była wspaniała, mroźna, słoneczna. Popołudniowe światło wyborne. Pierwsze stanowisko płomiennicy zimowej znalazłam bardzo szybko i potem było już tylko lepiej. (Płomiennica zimowa to grzyb bardzo pospolity, ale ja i tak czułam się jak królowa grzybobrania!:)).

Zobaczcie jaka fotogeniczna!

Płomiennica zimowa (Flammulina velutipes) – charakterystyka

Płomiennica zimowa – rośnie w kępkach na pniach i na żywych i martwych drzewach liściastych (szczególnie lubi wierzby i topole). Kapelusze żółte (tj. od miodowobrązowego po pomarańczowożółty😊), trzon pod kapeluszem żółtawy, niżej szary do czarnobrązowego, aksamitny. Owocniki zaczyna wytwarzać w październiku, przy łagodnych zimach rośnie nawet do marca-kwietnia.

Zadzierałam dziś głowę wysoko, i faktycznie drzewa obrośnięte przez płomiennicę często nie były już w najlepszej kondycji. Grzyby rosnące na drzewach owszem – cieszą zbieraczy, ale dla samych drzew fakt pojawienia się takiego towarzystwa, najczęściej nie zapowiada nic dobrego.

A zimą na drzewach znajdziemy nie tylko płomiennicę zimową, ale także i boczniaki ostrygowate czy uszaki bzowe. Jeśli po zakończeniu głównego sezonu chcemy poszukać czegoś jadalnego w tradycyjny sposób, to późną jesienią „w normalnych miejscach” (czyli pod drzewami, a nie na nich) rośnie wodnicha późna. No ale odbiegłam od tematu.

Płomiennica zimowa – ciekawostki*

Płomiennica zimowa to niezły kosmopolita

Występuje od Europy po Japonię, ale można go spotkać też w Australii. I jest to, jak pisze Hofrichter – autor książki Tajemnicze życie grzybów, niezwykły wzorzec rozprzestrzeniania się.

W Japonii znajdziesz płomiennicę niemalże w każdym sklepie…

… jednakże pod nazwą enokitake lub enoki. Po grzybach chiitake, enoki to drugi najczęściej hodowany grzyb Japonii. Rocznie zjada się go tam 100 000 ton. Grzyby te hodowane w cieple i ciemności wyglądają jednak zupełnie inaczej niż nasza rodzima płomiennica zimowa (mają małe, białe kapelusze, długie, jasne trzony i wyglądają po prostu jak makaron!), widziałam dziś na stronie Łukasza Łuczaja.

Płomiennica zimowa jest odporna na mróz

Gdy przychodzi mróz owocniki płomiennicy zimowej cały czas żyją, tylko przestają rosnąć. Po odwilży nie gniją, a w najlepsze rosną dalej, nawet gdy były długo zamrożone. Jak to możliwe? W płomiennicy zimowej stwierdzono występowanie protein przeciwzamrożeniowych.

Tak więc następnym razem, jak znajdziesz zamrożoną płomiennicę zimową, nie poddawaj się – wróć po nią po odwilży.

Płomiennica zimowa była w kosmosie!

W 1993 roku wzięła szczytny udział w misji Spacelab, gdzie badano jak grawitacja – lub jej brak – wpływa na wzrost grzybów wyższych. Jak widać naukowcy lubią (badać) płomiennicę.

Płomiennica zimowa jest zdrowa

Płomiennica rosnąca późną jesienią i w zimie, zawiera substancje wzmacniające system immunologiczny. Jej spożywanie zwalcza choroby cywilizacyjne (stres, bezsenność). Z zimówek wyizolowano antybiotyk flammulinę.

Ja ze swojej strony cieszę się, że zapoznałam się ostatnio z płomiennicą zimową, odkryłam jej stanowiska niemalże przy domu, a niebawem odhaczę ją na liście zjedzonych przeze mnie grzybów.

Czy to nie wspaniale, że można się wybrać na udane grzybobranie nawet w środku zimy?

* (zaczerpnięte z książki „Tajemnicze życie grzybów” Roberta Hofrichtera oraz z serwisu nagrzyby.pl)