Posts filed under: LIFESTYLE

Share Week 2018

Jest taka akcja, w której blogerzy polecają innych blogerów. Nazywa się Share Week, prowadzi ją od 2012 fajny bloger Andrzej Tucholski, wszystko opisane jest tutaj. Już w zeszłym roku chciałam...

Wegański pasztet z soczewicy (zajebisty)

W tym roku na Święta Wielkanocne zrobiłam jedno danie spoza naszego stałego jadłospisu, a mianowicie wegański pasztet z soczewicy. Piekarnik nie przestał się jeszcze drzeć, oznajmiając koniec pieczenia, a ja...

Wrocław budzi się z zimowego snu

Wygląda na to, że Wrocław budzi się z zimowego snu! Wreszcie przyszedł pierwszy, długo wyczekiwany ciepły, prawie wiosenny dzień. Wrocławianie wylegli z domów, ja zainaugurowałam sezon leżakowy z kawą przed...

Livigno. Raj dla narciarzy. Piękno włoskich Alp

Livigno to chyba jeden z najbardziej znanych włoskich ośrodków narciarskich. Śliczne, urokliwe miejsce, raj dla narciarzy, a i miłośnik Matki Natury będzie pod wrażeniem. A to wszystko jedyne 1035 km...

Mój blogowy fuck-up roku 2017

Koniec roku to czas na podsumowania. Ponieważ dopiero co pisałam podsumowanie pierwszego roku swojego pieprznikowego blogowania, a w nim głównie o pozytywach związanych z działalnością blogerską, tym razem przytoczę historyjkę...

Pieprznik ma rok!

Rok temu opublikowałam swojego pierwszego posta. Jednak czuję, że pieprznik jest częścią mnie od dawna. Skąd się wziął pomysł na pieprznika i czego mnie nauczył rok blogowania? Jak to się...

Makroprzestrzenie z Magdą Wasiczek i Akademią Nikona, czyli pieprznik się doszkala

Makroprzestrzenie z Magdą Wasiczek i Akademią Nikona – taki tekst ukazał mi się, gdy otworzyłam swój ostatni prezent gwiazdkowy. No bo jedyna rzecz jaką ty lubisz robić to zdjęcia makro,...

Pieprznik i instagram – jak w ciągu pół roku zdobyć 58 followersów?

7 miesięcy temu wystartowałam z blogiem. Oprócz samej strony pieprznik.pl prowadzę też fanpage’a na facebooku i profil na instagramie. I o ile do facebooka byłam przekonana od początku, to wciąż...

Powrót wiosny. Wreszcie do cholery!

Jakie to już było wkurzające. Sześć stopni. Cztery stopnie. Zimowe kurtki walające się w przedpokoju jedna przez drugą. Słońca jak na lekarstwo i ludzie jacyś tacy skurczeni z zimna. Sezon...