Żegnam się w tym roku i żegnam z Borami Dolnośląskimi, i pożegnać jakoś nie mogę 😀

Prawie cały sezon grzybowy spędziłam w lasach górskich i podgórskich, ewentualnie gdzieś pod Wrocławiem, na szybko, wieczorem, po pracy.

Bory Dolnośląskie czy inne nizinne lasy można  było sobie wybić z głowy z powodu suszy! Obserwowałam doniesienia na portalach i na fejsie.

Raz – jakoś we wrześniu – zapuściłam się w Bory Dolnośląskie i było to smutne w sumie przeżycie. 140 km po garstkę maślaków? Tak jak wielokrotnie powtarzam, nie chodziło o „zatowarowanie”, ale o tą magię, jaką daje wypasione grzybobranie. A tam wtedy pustka, puszcza, wielkie nic, mimo, że niemalże wszędzie nieźle się działo z grzybami.

Potem w drugiej połowie października miałam bardzo udany grzybowy urlop w lubuskim i w drodze powrotnej zahaczyłam o Bory Dolnośląskie. O tak! To był strzał w dziesiątkę!!

Bo rzut tego pierwszego idealnego grzyba w lubuskim już się wykańczał, a ja go dogoniłam w Borach Dolnośląskich!

Znowu rozścieliły się przede mną te idealne, malusieńkie, zamszowe podgrzybeczki. Te w tym pierwszym, najpiękniejszym stadium <3 Te – równie wtedy dobre – jak nie lepsze niż prawdziwki😉

Bory Dolnośląskie wystartowały w tym roku dopiero na przełomie października i listopada. Wyjątkowo późno. Sprawdzam w Lightroomie i widzę, że byłam w Borach 28 i 31 października, a potem 3, 7 i 15 listopada. Każdy wyjazd był udany. Ten 7 listopada prawie w całości poświęcony fotografowaniu i filmowaniu rzadkich goździeńców gliniastych😉

Goździeniec gliniasty
Goździeniec gliniasty – jeden z wypadów w Bory Dolnośląskie poświęciłam temu rzadkiemu gatunkowi grzyba

W moim życiu Bory Dolnośląskie startują z grzybami właśnie jakoś bardzo późno w sezonie. Na pewno lokalsi mogliby się tu ze mną nie zgodzić, ale ja jakoś mam szczęście do Borów późno-październikowych, a nawet późniejszych.

Bory Dolnośląskie
Piękny późnojesienny dzień w Borach Dolnośląskich <3
Kosz grzybów
Cóż za kolorowy kosz różnorodnych, młodych, wypasionych grzybów z najwyższej półki!
Chrobotek
Chrobotek – lubię bardzo te leśne Szreki <3
Borowik sosnowy
Borowik sosnowy – czekał na mnie z tą chorągiewką <3
Borowik szlachetny
Borowik szlachetny – tłuściutki!
Gąski zielonki
Gąski zielonki, w Borach Dolnośląskich jest ich teraz prawdziwy urodzaj! Chodzą o nich różne słuchy, niektórzy jedzą, inni się boją.
Bory Dolnośląskie
Las w złocie…

Bory Dolnośląskie leżą na styku Dolnego Śląska i lubuskiego. Na początku miały być dla mnie tylko lasem zastępczym dla mojego lubuskiego Kosarzyna, położonego jednak sporo dalej od Wrocławia. Szybko zrozumiałam, że są równie dobre. I bardzo podobne. Szczególnie upodobałam sobie okolice miejscowości Ławszowa.

Bory Dolnośląskie
I babie lato gdzieś tam prześwituje pod słońce

Ostatni filmik z Borów, z 15 listopada do obejrzenia tutaj…

… a kilka innych na moim kanale na YouTube;).