Kurczę, piękna ta nasza Polska! A szczególnie w maju.

Mnie nosi. Codziennie dokądś jeżdżę. Przemierzam kilometry z tobołami sprzętu foto. Piszczę z zachwytu, płaczę z zachwytu, klnę z zachwytu. Zastanawiam się, co zrobić, by móc być w tym cały czas. Moja koleżanka Ania powiedziała wczoraj, że wystarczy, że znajdę skarb😊 Właściwie to jest całkiem spore prawdopodobieństwo, przy ilości miejsc, w które jeżdżę i ilości kilometrów, które przedreptuję.

Misja zdjęcia

Ja kocham robić zdjęcia. Najbardziej zdjęcia przyrodnicze. Choć zdjęcia makro to moje ulubione zdjęcia, zauważam, że następuje u mnie powoli przesunięcie w kierunku ujęcia i pokazania większej całości. Przeprosiłam się więc na przykład z obiektywem szerokokątnym.

Misja grzyby

Wyjątkowo dobry grzybowo maj nie daje mi wysiedzieć spokojnie na miejscu. Więc jeżdżę codziennie, najczęściej po pracy, ląduję w lesie późnymi wieczorami. Uzbrajam się w odwagę, ISO 4000 i heja😉

Misja duchowość

W tej Naturze to człowiek łączy się na pewno z jakąś wyższą siłą. Mój na pewno.

Jak mogło by być inaczej?!